Felting, Felt, jewelery,Filc artystyczny, decoupage, biżuteria, scrapbooking i inne...

***

Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać!


Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać,


zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami,


będą skurczone liście, jagody z czarnymi plamami.


Nie trzeba mnie wyganiać! Szparagi wyginą suche,


do grząd cienistych truskawek namówię ciotkę ropuchę.


Kazimiera Iłłakowiczówna "Licho"


Translate

Na moim zdjęciowym blogu

Na moim zdjęciowym blogu
Pierścieniak

środa, 9 lipca 2014

szykownie...

Była sobie mini- toaletka, w zasadzie całą w różowe wzorki, a po czasie nieco porwana i zniszczona. Stała w szafie do liftingu. Nadarzyła się wraz z Wyzwaniem Chabby Secret na Чай с корицей okazja, by przerobić ją na sekretne pudełko na skarby.
Użyte zgodnie z wytycznymi było tu wiele mediów- gel-medium, pasta strukturalna, farby, mgiełki, lakier pękający dwuskładnikowy, wosk postarzający.

Kiedy się pudełko otworzy widać przegródki i lusterko.




Ale pod spodem jest jeszcze szufladka, a po jej otwarciu widać stare zdjęcia... A pod szufladką będę trzymać list, który kiedyś dostałam. Do tej pory nosiłam go ze sobą, ale już mi się zaczął niszczyć, więc będzie w sekrecie trzymany pod innymi skarbami...

http://scrap-tea.blogspot.ru/2014/06/shabby-secret.html

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Wrażliwa Maszyna

Wiadomo nie od dzisiaj,że budziki się psują...dlatego mam ich cały karton :) Czyli, że to delikatny jednak mechanizm...może nawet wrażliwy...może nawet niektórzy ludzi są równie wrażliwi pod wpływem pewnych czynników jak budziki...coś się w nich psuje i już nie jest jak dawniej...
Dzisiejsza propozycja to stary zalterowany budzik pod wpływem hasła Oksymoron, na wyzwanie Чай с корицей
 Budzik był też obecny na Zlocie w Warszawie, stał sobie jako praca konkursowa na retro alterację w Retro Kraft Shop













http://scrap-tea.blogspot.ru/2014/05/oxymoron.html

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Oswajanie

Ostatnio oswajałam tusze i nowe maski.
 Z pracy z tuszami kreślarskimi powstałą praca inspirowana tablicami Rorschacha...zawsze chciałam mieć swoje własne...ale wciąż nie mam...
Jest ona inspiracją na arcyciekawe wyzwanie w Szufladzie "Monochromatyczna symetria"


 Zachorowałam na maski od Memory Box...Są takie pełne szczegółów...
Przy ich pomocy powstał pierwszy dokończony wpis w nowym art journalu...
Są takie momenty, że chciałoby się znaleźć gdzieś daleko od miejsca, w którym znajduje się nasze ciało...w takim momencie przytrafiło mi się słuchanie piosenki Kamila Bednarka...nie to, żebym jakoś szczególnie lubiła jego piosenki...nawet w sumie nie za bardzo...ta wtedy leciała w radio...świeciło słońce za oknem...był piątek, godzina czternasta z ogonkiem... a ja na prawdę nie chciałam tam już być...i była obietnica ciekawego wieczoru...wyszło jak wyszło...ale ten głód escapizmu pozostał na tyle silnie, że no musiałam coś o tym popełnić...
I tak oto...niewielki kolaż...z nową maską...

W sumie dobrze wpasował się w wyzwanie na scrapki- wyzwaniowo- #103 Song to sobie tam zawiśnie...

niedziela, 1 czerwca 2014

Uwaga, miłość!

Dziś praca zrobiona na wyzwanie u SanDee & amelie's Steampunk Challeneges. Jak jeszcze nie znacie ich bloga to zapraszam, są niesamowite!
Zgodziły się mnie przyjąć na gościnną projektantkę! Praca powstałą na startujące dziś wyzwanie (jak ja zdołałam w zamieścić posta o tym tego samego dnia, to nie wiem...cud?!) pod dającym wiele możliwości tytułem Shades of Grey, Blue and Rust 

A co odnośnie samej pracy?
Czasza balonu to oczywiście ukrojona żarówka! Kosz jest z nakrętki :) Do tego oczywiście koronki, śruby, tryby, łańcuchy i ozdobniki...
A czemu przestroga przed miłością? Bo nigdy nie wiesz, kiedy przyjdzie i co przyniesie...czy będzie twórcza czy destrukcyjna, czy zawrze w sobie spełnienie marzeń, czy wyzwoli niezdrowe namiętności, z których trudno się wyplątać... Czy w końcu będzie z wzajemnością...a może zupełnie zakazana...strach pomyśleć!


Serce z drugiej srtony



niedziela, 11 maja 2014

Thesaurus

Dziś książka shadow-box nazwana Skarbem, bo i skrywa wiele różnych skarbów, tajemnic...
Powstała na wyzwanie do Scrapujących Polek, co prawda było to już jakiś czas temu, ale jak zwykle nie doganiam teraźniejszości w sprawach pisania postów...
Były to stare kodeksy, na tyle opasłe, że można było zrobić wnęki po dwóch stronach. Kurs na przygotowanie sobie takiego pudełka cieni znajdziecie tutej

Zapraszam do zwiedzania :)

Znaleźć tu można mapy- z potrzeby podróży, poznawania nowych lądów, zmiany otoczenia

Jeśli chcesz wyruszyć musisz mieć odrobinę krwi odkrywcy

 Wiedza i doświadczenie zaklęte w książkach przenoszą nas w inny świat, pozwalają żyć po wielokroć, za każdym razem innym życiem


 Ile waży czas? Czasem jego upływ bardzo ciąży, czasem wszystko przemija zbyt lekko

To przejście gdzieś dalej, ukryte przed spojrzeniem, w mroku. By się tam wybrać potrzebujesz światła, które oświetli drogę.

Kamienie księżycowe i granaty... Klatka, historia, klucz...w głębi serce, które nakręcają uczucia wyzwalane przez zagłębianie się w rzeczywistości, symbolach, umyśle...




środa, 30 kwietnia 2014

Minimalna książeczka...

To był taki mikro słownik rosyjsko- polski. Jako że mam inne słowniki, może nieco większe z tego języka, a ten był dość zużyty, to poszedł do alteracji :)
Poszukiwałam doń idealnej żarówki...dzięki temu odkryłam coś takiego jak retro żarówki i lampy steampunkowe z ich wykorzystaniem i właśnie jestem w trakcie knucia, jak sobie podobną lampę z owymi żarówkami zrobić...
Książeczka ma w środku żarówkę, instalację, zegar, śruby, butelczynę z owadami i jeden nawet został przyklejony, jakby latał...czyli kolejny mały turpistyczny, steampunkowy shadowbox...moje ulubione...dlatego wystawię go do wyzwania
"Your Favourite Technique Goes Steampunk" u  San Dee & Amelie's Steampunk Challenges

Wymiary 7,6 x 6 x 3 cm



Jak zwykle owady...

Trochę różnych pokręteł...


 
Żaba większa od myszy :)


obowiązkowa działalność pajęcza...

 Jakaś mucha lata...




okładki to jednak nie jest moja mocna strona...

W zanadrzu mam jeszcze do pokazania jedną książkę...ale to niebawem...

sobota, 26 kwietnia 2014

Zdjęcie ze staroci

Jak było siew Łodzi u Pinezki to dostało się tam prezent...Papiery z kolekcji Nature Walk...No przecudne są... oglądałam je i oglądałam...bo ja z tych co gromadzą i oglądają i cięcie to już ostateczność...
Ale dziewczyny z Szuflady chciały wyzwania z Patchworkiem...no to zrobiłam z tych papierów użytek...i ze zdjęcia, co je wygrzebałyśmy na targu staroci na Bałutach, i z maszyny do szycia...

Kto wie kim był i do czego mógł być zdolny ten przystojniaczek wąsaty, roboczo nazwany Bradley...może złamał niejedno niewieście serce...może miał na sumieniu coś więcej...jak patrzę w te oczyska to sobie myślę...zresztą ta ciekawość widoczna jest na scrapie...

A poza tym, to  LO pasuje mi do wyzwania na Чай с корицей 
Ważne są tam linie i kolor. U mnie linii, rysunku i geometrii jakoś nie zabrakło....do tego kolor, prócz czerni i sepii, bo te już były, to jeszcze biały i złoty( tusz ) i czerwone rozbryzgi...


Hehe, jest tu jeszcze jeden prezent od Pinezki, który kiedyś dostałam...podbicie metalowe do podeszwy!


niedziela, 13 kwietnia 2014

Bieliźniane maniactwo!

Ten wpis do żurnala zrobiłam specjalnie dla Pinezki! I jej niciowych szaleństw!
I jej wyzwania w scrapki wyzwaniowo "A Tailor's dream"
Bo dzięki Pinezce i Brunetce odkurzyłam art- journala...pogrzebałam w starociach, puściłam kasę na scrapowisku i odkryłam czar Łodzi...
Ale temat narzucił mi się bo ostatnio znów oszalałam na punkcie bielizny...w sensie zakupowania nowych zapasów, potem noszenia ich itp. Może to wszystko przez wiosnę...

 Wykorzystałam tu trochę wiekowych guzików i koronek, oraz rarytas- przypinkę do pończoch! Nie wiem ile ona może mieć lat...






środa, 5 marca 2014

Z różem

Ostatnio zapisałam się na ciekawą wymianę w Collage Caffe, której tematem był Róż.
Z tej okazji popełniłam niewielki journal, kóry wśród otrzymanych i wysłanych darów będzie tematem przewodnim tego wpisu.

Moja "współwymianowczynią" była Zuza  i dla niej powstał.

 Tutaj zestaw, który wysłałam.

 A tu zestaw otrzymany.


A tu rzeczony journal z recyklingowanymi grubymi kartami.













Nie jestem pewna czy się spodoba, jednak mi zrobienie go sprawiło wiele frajdy. Tak samo jak sama zabawa w zdobywanie ścinków gazetowych i otrzymywanie niespodzianki!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dexter...