Felting, Felt, jewelery,Filc artystyczny, decoupage, biżuteria, scrapbooking i inne...

***

Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać!


Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać,


zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami,


będą skurczone liście, jagody z czarnymi plamami.


Nie trzeba mnie wyganiać! Szparagi wyginą suche,


do grząd cienistych truskawek namówię ciotkę ropuchę.


Kazimiera Iłłakowiczówna "Licho"


piątek, 20 marca 2020

Czas Zarazy

Cześć!
W czasach pandemii i zaleceń siedzenia w domu wykorzystałam na eksperymenty z woskami Primy, bo trochę linii ich już wyszło, aktualnie czekam aż dojdą jeszcze tylko te matowe i będę siedzieć dalej i woskować dalej :D
Dodatkowo organizuję sobie czas na zaległości książkowe no i siedzenie przy lekcjach -uroki zdalnego nauczania :)

Jakże by inaczej- kolejna tabliczka:











Ta praca, kolejna taka księżycowa, bo zawsze marzyły mi się takie księżyce, zrobiona w ramach wyzwania Moonlight

niedziela, 1 marca 2020

Miesiąc księżycowy

Cześć!

Piszę ostatnio więcej postów, bo w końcu zebrałam się, żeby pokazywać, co dłubię i zdyscyplinować się w ogarnianiu pisania. W życiu codziennym, poza pracą, miewam wręcz wstręt do siedzenia przed komputerem. W opisach swoich prac nigdy dobra nie byłam, wiec wybaczcie te różnorodne wtręty, zamiast szerokich zdań o moich kawałkach desek czy czymś tam innym.

Dzisiejsza praca to znów ozdobiona deseczka, taka w trochę w kształcie herbu, więc nudy nie ma :)
Jest to praca inspiracyjna na kolejne, comiesięczne wyzwanie Anything Goes Steampunk/Industrial u SanDee&amelie's Steampunk Challenge

Powiem tylko, że robienie jej było wielką frajdą, ze względu na kolory, ale i katorgą, bo ta masa do odlewów była jakaś dziwna, schodziła z niej farba, kiedy była świeża, przy najmniejszym dotknięciu. A ja gdzieś zgubiłam kilka preparatów, w tym białe gesso...










A to produkty DecoArt użyte do tej pracy:


Zapraszam do Zabawy w Steampunk/Industrial!





niedziela, 23 lutego 2020

Niebieskie Migdały

Cześć!

Dziś trochę dosłownie o marzeniach. Kto z nas nie słyszał, że myśli o niebieskich migdałach? Wiadomo, niebieskich to nie ma. Ale to chyba nic trudnego je pomalować? :) To takie symboliczne urealnianie marzeń. Jakkolwiek by to nie brzmiało.
Ja ostatnio jedno ze swoich spełniłam, nauczyłam się jeździć na nartach na przykład i byłam w górach zimą. I dodatkowo widziałam Góry Stołowe. Dla człowieka wychowanego na płaskich jak patelnia terenach, to absolutnie super sprawa :)
Strachu było sporo, ale ekscytacja nowym doświadczeniem przeważyła. Wyjście poza utarte ścieżki funkcjonowania jednak nie są takie straszne.

Jako, że ja osobiście potrzebuję przygotowań do realizacji takich marzeń, to  szykowanie się mentalne poprzedziłam zrobieniem sobie tabliczki motywującej. Na której znalazły się owe niebieskie migdały, dodatkowo motyw ten wyznaczony jest przez wyzwanie w Szufladzie o takim tytule i jest to praca inspiracyjna.







Użyłam tu do faktur/tekstur pasty piaskowej, pasty Fiber Pentartu, oraz stempli potraktowanych pudrem do embossingu. Tutejsze faktury są dość subtelne, ale miały być jedynie tłem dla moich skrzydlatych migdałów. Zgłaszam tę pracę do wciąż trwającego wyzwania w Art-Piaskownicy




Warto spełniać różne swoje marzenia, jeśli nie jako skok na głęboką wodę, to małymi kroczkami i przygotowując się do tego, osuwając strach :D
Pozdrawiam!

sobota, 1 lutego 2020

Księżycowa historia

No cześć!
U mnie to już trzeci listopad z kolei się skończył. Jest ciągle tak ciemno i mży, że dzień niewiele się różni do nocy. nawet,żeby zdjęcia zrobić to muszę się gimnastykować w weekend, bo wiadomo- wychodzę z domu noc i wracam i już znowu noc. Nie to, żebym narzekała, ale tęsknię za śniegiem... I za słońcem.

Ale dość o pogodzie. Ostatnio w netto zakupiłam komplet głębokich ramek, w nietypowych rozmiarach, czegoś takiego mi brakowało do prac z tymi wszystkimi odstającymi elementami. Mają też szybki, więc w razie czego można potem je też wstawić bez obawy, że coś się nie pomieści.

No i doszły długo oczekiwane trybiki z Chin w kolorze czarnym i różowego złota. Mam nadzieję, że nie z wirusem :D A ksiezyc po raz kolejny pomalowałam lakierem do paznokci w pięknym kolorze różowawego metalicznego pomarańczu.Wyżyłam się!


Praca powstała na najnowsze wyzwanie Anything Goes Steampunk /Industrial na blogu SanDee&amelie's Steampunk Challenges. Zapraszam, jeśli macie ochotę pokazać coś w takim stylu.
















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dexter...