Felting, Felt, jewelery,Filc artystyczny, decoupage, biżuteria, scrapbooking i inne...

***

Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać!


Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać,


zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami,


będą skurczone liście, jagody z czarnymi plamami.


Nie trzeba mnie wyganiać! Szparagi wyginą suche,


do grząd cienistych truskawek namówię ciotkę ropuchę.


Kazimiera Iłłakowiczówna "Licho"


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cekiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cekiny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 października 2017

Ćma i koronki

Przykro to stwierdzić ale posiadanie kota wyklucza u mnie uzupełnianie zapasów ciem. To już jedna z ostatnich w jako takim stanie. Dlatego zasłużyła sobie na jesienną oprawę.
A jesień nie zawodzi w tym roku, jest cudnie, ciepło... tylko okazji brak na zdjęcia. Muszę się zmobilizować, bo za chwilę nic na drzewach nie zostanie.  Dziś byłam w lesie, ale akurat padało i efekty tego dość mizerne- są poniżej.

Ćma znajduje się w tabliczce inspiracyjnej. Wiem, że sam pomysł używania owadzich trucheł może się wydawać dziwaczny, stąd pomysł na sentencję :) 









 Tabliczka jest pracą inspiracyjną Wyzwania w Szufladzie Jesienne Bingo. Do końca miesiąca możecie tam zgłaszać się do zabawy według wytycznych. Serdecznie zapraszam!



A tu już dzisiejsze, przedpołudniowe Jezioro Szmaragdowe w Szczecinie. Czasami tam jeździmy pobiegać, połazić dookoła, wypić kawę lawendową. Dziś  był bieg CityTrail, więc mimo kiepskiej pogody trzeba było zebrać się i w strugach deszczu przeżyć kilka godzin :)



To zdjęcie zgłoszę jeszcze do FOTOGry w Art- Piaskownicy, bo nie wiem, czy lepsze mi się w tym miesiącu trafi...






sobota, 19 listopada 2011

Znów ciemność...

Ostatnio z pasją poświęcałam się poszukiwaniom papierów i dodatków do scrapbookingu, więc pisanie o filcu zeszło na plan dalszy. Do tego ciagle mnie nękają jakieś choróbska. Nawet teraz boli mnie ucho i prawa strona szyi...moze mnie tylko przewiało, ale bardzo to uciążliwe.
Będąc w Elblągu w okolicy Święta Zmarłych znów nawiedziłam moja ulubioną pasmanterię, gdzie przetraciłam trochę funduszy na dodatki cekinowe...
W pracy rozpoczęłam nierówną walkę z programem readaptacyjnym- skazani zaczęli robić kartki świąteczne. jak zobaczyli papierzyska, stemple, tusze, tasiemki, dziurkacze, to oszaleli :) A mam  grupie taki wachlarz przypadków ciekawych...ech, chyba więcej napisać nie mogę niestety...a walka polegała na tym, by dotarły do mnie wszystkie materiały...niestety nadal oczekuję na niektóre z nich.
Robienie kartek, nawet tych prostych, daje dużo frajdy!
Wracając do filcowania nadmienię,że ukończyłam kilka rzeczy. Dziś partia naznaczona czernią.
Na początek kołnierz z różą :)

 Pięknie odstaje po zbiegnięciu się wełny.


A następnie powstał dziurawy szal z falbanami. żaden mól nie powstydziłby się chyba takiej roboty :) Prawie same dziury :) do tego kwiaty i cekinowe ornamenty.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dexter...