Popełniłam sobie komin, bo zbliżają się chłodniejsze poranki ... a ile można mieć szali, czy chust?
Chodziły za mną takie kolory, w sumie nadal chodzą, wiec postanowiłam wykorzystać je w wyzwaniu w Szufladzie. Jeszcze można się pokusić i coś tam zamieścić :)
Poza tym ostatni tydzień obfitował mi w rózne wydarzenia, głównie miłe, czarujące...
Byłam na jarmarku w Gdańsku, głównie by zakupić trochę staroci do "alteracji"( o zdobyczach napiszę później) i odebrać moje kolczyki ptaszki od karoliny , na które się umówiłyśmy na targach w Poznaniu, w grudniu :)
Ponadto, upiekłam na ogniu jarmarcznym i drugą pieczeń- poznałam w końcu Plastusię! Czasu nie miałyśmy wiele, ale pogadałyśmy sobie, głównie w tematach filcowych :) Brakowało mi takiej rozmowy!
I jeszcze byłam na zamku w Malborku. Pod koniec odwiedzin było tam piękne światło...
I jeszcze zaproponowano mi wejście do Design Teamu w Scrapujących Polkach, w dziale Altered Art/Mixed Media! I na razie jeszcze jestem w szoku...
I nie ochłonęłam do końca po tych atrakcjach...
Co do komina to nadmienię, że mam zamiar chyba w najbliższym czasie popełnić ich jeszcze kilka, bo robi się je lekko, łatwo i przyjemnie, oraz, co najważniejsze, w obróbce zajmują znacznie mniej miejsca niż szale...
***
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komin. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 21 sierpnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)
