Felting, Felt, jewelery,Filc artystyczny, decoupage, biżuteria, scrapbooking i inne...

***

Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać!


Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać,


zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami,


będą skurczone liście, jagody z czarnymi plamami.


Nie trzeba mnie wyganiać! Szparagi wyginą suche,


do grząd cienistych truskawek namówię ciotkę ropuchę.


Kazimiera Iłłakowiczówna "Licho"


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LO. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LO. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 października 2017

Młody Charles

Zdjęcie młodego Charliego Chaplina wpadło w moje ręce gdzieś z odmętów internetu i tak mi się spodobało, ze postanowiłam zrobić LO. Uwielbiałam oglądać jego filmy jako nastolatka, a "City Lights" obejrzałam nie wiem ile razy :) Zdjęć bez makijażu i przebrania za Trampa znam niewiele, to będzie moim ulubionym.
Użyłam tu niewielu kolorów i wydobyłam na prawdę zapomniane papiery, gdzieś z głębin pudła. Sama forma scrapa też raczej jest przeze mnie używana, ale można powiedzieć, że jestem zadowolona z efektu.

Praca powstała na najświeższe wyzwanie u SanDee&amelie's Steampunk Challenge i tam serdecznie zapraszam!








http://sandee-and-amelie.blogspot.co.at/


Pracę zgłaszam też na wyzwanie w 7 Dots Studio: Favourite Historical Figure

niedziela, 1 maja 2016

Licho i Ptaki

Dziś będzie LO. Rzadko w sumie biorę się za tę formę, bo i jakoś nie mam na co dzień przekonania do niej, ale tym razem w końcu mam odpowiednie zdjęcie, by się móc bić z tą sztuką.

Scrap powstał na najnowsze wyzwanie u SanDee&amelie's Steampunk Challenges, jak zwykle  Anything Goes Steampunk/Industrial

A wszystko dzięki serdecznemu przyjacielowi Noil Brank, z którym ostatnio bawiliśmy się świetnie w studio, o czym można przekonać się na jego blogu i stronie U-Bik Team a potem użyczył mi zdjęć do mojego zadania.







Oczywiście nadal korzystam z produktów DecoArt.

Tu wykorzystałam dwie maski:
Industrial Elements Made to Measure
czarne gesso
Dazzling Metallics w kolorach Teal, Rich Espresso i Champagne Gold 

https://decoart.com/blog/
     
http://sandee-and-amelie.blogspot.co.at/2016/05/new-challenge-new-old-dt-member.html


sobota, 30 maja 2015

Majowe lenistwo

ten miesiąc niestety mnie zdekoncentrował. Minął na leżeniu i czytaniu, siedzeniu z kawą w parku, malowaniu i dopieszczaniu mojego nabytego wiekowego Singera (niebawem przedstawię owoc zmagań), wyszukiwaniu na allegro kolejnych rupieci i poszukiwaniu rozświetlającego różu do policzków (bezskutecznie- albo za drogo, albo już niedostępne).
Ale udało mi siew tym wszystkim poczynić kilka prac, sama nie wiem jak ja to zrobiłam...

Na dzień mamy powstał obrazek,
 posłużył do wyzwania Ślub według Jane Austen w Szufladzie- trwa ono do 14 czerwca,
 fajny temat więc zapraszam






 
LO na wyzwanie "Geometria" w Szufladzie- 
niestety z tego lenistwa piszę dopiero o nim dzisiaj, wyzwanie trwa tylko do końca jutra





Zapraszam niebawem...

piątek, 22 sierpnia 2014

Neonowy Łosoś

Od kilku tygodni boleję na punkcie pewnego koloru- neonowego łososiowego, czy też fluorescencyjnego łososia. Zaczęło się, a jakże od bielizny...w klasyczną szachownicę z kokardkami w owym fluo kolorze...potem nabyłam sukienkę, następną bieliznę, farby...mój boże...na pewno się na tym nie skończy...turkus został na razie zdetronizowany.
Starsza córka, młodszej córce robiła sesję zdjęciową z uszytym przeze mnie kotem...w sumie sama z siebie to nie pochwaliła się efektami i przypadkiem podczas jakiejś rozmowy pokazała na tablecie wynik ich poczynań. Postanowiłam wykorzystywać je do scrapów. I oto przy pomocy mojego ulubionego koloru oraz ostatnio ulubionych zdjęć, powstał sobie Layout o  tym, że można na zdjęcia dzieci patrzeć inaczej, zwłaszcza, jak same dzieci się fotografią bawią...
Do użycia odpowiednich materiałów zainspirowało mnie wyzwanie "Farba" na blogu na-strychu.pl i dla tego wyzwania pobawiłam się nie tylko kolorem ale i różnymi farbami. Poza akrylami w fluorescencyjnych kolorach- bo ten łosoś to musiał być zrobiony ze zmieszania pomarańczowego z różowym i białym, do tła użyłam farby magnetycznej- ma głęboką czerń, jest taka jakby piaskowa i rzeczywiście przyczepia się do niej magnes (taki mały z zawieszką). Poza tym jako akcenty są tusze i farbki Luminarte (szkoda ze w sklepiku jest tak mało kolorów) i srebrna Decorfin.






 I magnes z zawieszką, koło zdjęcia, na farbie magnetycznej.


http://blog.na-strychu.pl/2014/07/wyzwanie-projekt-z-uzyciem-farby/

sobota, 26 kwietnia 2014

Zdjęcie ze staroci

Jak było siew Łodzi u Pinezki to dostało się tam prezent...Papiery z kolekcji Nature Walk...No przecudne są... oglądałam je i oglądałam...bo ja z tych co gromadzą i oglądają i cięcie to już ostateczność...
Ale dziewczyny z Szuflady chciały wyzwania z Patchworkiem...no to zrobiłam z tych papierów użytek...i ze zdjęcia, co je wygrzebałyśmy na targu staroci na Bałutach, i z maszyny do szycia...

Kto wie kim był i do czego mógł być zdolny ten przystojniaczek wąsaty, roboczo nazwany Bradley...może złamał niejedno niewieście serce...może miał na sumieniu coś więcej...jak patrzę w te oczyska to sobie myślę...zresztą ta ciekawość widoczna jest na scrapie...

A poza tym, to  LO pasuje mi do wyzwania na Чай с корицей 
Ważne są tam linie i kolor. U mnie linii, rysunku i geometrii jakoś nie zabrakło....do tego kolor, prócz czerni i sepii, bo te już były, to jeszcze biały i złoty( tusz ) i czerwone rozbryzgi...


Hehe, jest tu jeszcze jeden prezent od Pinezki, który kiedyś dostałam...podbicie metalowe do podeszwy!


środa, 4 grudnia 2013

Biały gorset.

Pomysł dojrzewał od jakiegoś roku. Powstawał w sumie też dość długo. Jako zwieńczenie zrobiłyśmy ostatnio z córką zdjęcie do tego scrapa. Skończony z myślą o wyzwaniu#86 w scrapki- wyzwaniowo. Ma piękne dwie dziury w tle. Jedna to jakby skóra wydarta wraz z odzieniem w sznurowanie gorsetowe, druga to kula po postrzale :)



 I bardzo jestem dumna z tej rączki kościotrupa odlanej w foremce Marthy Stewart za pomocą UTEE. Na tło poszło z pół szklanki gel- medium, ciężki ten scrap :)










wtorek, 19 listopada 2013

I jeszcze jedna Dynia

Piszę dziś z Sulejowa, gdzie wysłano mnie w ramach odstresowania ;) jednak nim to nastąpiło zdążyłam zrobić layout z materiałów z 3rd Eye. Badzik, tekturki i stempelki specjalnie od nich i z okazji ich wyzwania. Do tego w ruch poszły jeszcze malowane liście zebrane na spacerze.
http://3rdeyecraft.blogspot.com/2013/10/pumpkin-challenge_19.html


Dyniowe maniactwo chyba sięgnęło zenitu...pomarańcz za mną chodzi i w tym kolorze powstają kolejne rzeczy, o czym będzie później...





poniedziałek, 11 listopada 2013

Zabawy z tuszami.

Jakiś czas temu nabyłam tusze alkoholowe Rangera. Dziś przy okazji pracy o tym, co sama zrobiłam dla  siebie na Wyzwanie w 7DottsStudio pobawiłam się nimi chlapiąc po papierach i farbując koronkowe dodatki do srapa. Poza tym siegnęłam po złoty tusz i po tusz do patyn vintaj patina. Było cudnie.
Oczywiście na wyzwanie poszły w ruch  papiery z różnych kolekcji 7DottsStudio, co wpadło w ręce.
A prócz zabawy tuszami zrobiłam sobie oczywiście scrapa za zdjęciem moich dyniek, uwielbiam je pieczołowicie wycinać, a potem patrzeć jak ożywają ze świecą w środku.




piątek, 17 maja 2013

Vulnerant omnes...

 Ostatnio zasłuchiwałam się w Depeche Mode...zwłaszcza utwór Broken mi przypasował...stąd tekst wklejony do wpisu o raniących godzinach...
Dość osobiste, sama jeszcze nie ogarnęłam, ale ma związek z pewną osobą, przeniesieniem i klasycznymi mechanizmami obronnymi...szkoda gadać...

W ramach samonagradzania się za trudy koszarowych klimatów sprawiłam sobie prezent...ale jak zwykle zabrakło mi cierpliwości, by czytać warunki dostawy...jak poczytałam  w końcu, odkryłam, że zamówienia robią indywidualnie i trzeba kilka tygodni poczekać. Więc mam, ukochane, osobiste, maniacko wyczekane i upragnione, na razie 3, stemple Daniela Torrente!!!
Jako, że zielony coś mi się ostatnio przykleił do łap, powiłam scrapa w zieleniach...okazji było kilka...wyzwanie ze spinaczami na Scrapujących Polkach oraz praca laboratoryjna w 7 DOTS STUDIO z trzema odcieniami zieleni...oczywiście na moich od nich ulubionych papierach. Łeee, na zdjęciu nie widać chyba trzech...ja doliczyłam się przynajmniej pięciu...nie szkodzi... i tak wiosennie...

wtorek, 10 lipca 2012

Chwilowo leśne stwory

Dziś znów papierowo.
Mam do tego zdjęcia spory sentyment, wiec postanowiłam je oprawić :)




Trochę powalczyłam z kolorami...i pajęczynami. Myślę, ze jednak trochę leśnie wyszło...
Następna rzez w podobnej kolorystyce to kartka na czterdzieste urodziny kuzyna mojego mężczyzny...kompletnie nie znam tej osoby i musiałam sobie mocno nad interpretować tematykę...

 tył
środek

Na koniec jeszcze wymiankowo. jakiś czas temu w forumowej wymiance poczyniłam notes i kolczyki. Kolorystycznie wpasuje się tutaj, więc w końcu się pochwalę.





i jeszcze z tyłu.
I wszystko razem, bo były jeszcze do tego kolczyki.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dexter...