Felting, Felt, jewelery,Filc artystyczny, decoupage, biżuteria, scrapbooking i inne...

***

Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać!


Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać,


zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami,


będą skurczone liście, jagody z czarnymi plamami.


Nie trzeba mnie wyganiać! Szparagi wyginą suche,


do grząd cienistych truskawek namówię ciotkę ropuchę.


Kazimiera Iłłakowiczówna "Licho"


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą metal. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 września 2018

Gwiazdeczka

W tym roku znów byłam na Jarmarku Dominikańskim...Za każdym razem mam tam swoje punkty, w które zaglądam i gdzie sobie sprawiam przyjemność nabycia jakiegoś skarbu do dalszych prac.
Może nie są to jakieś zatrważające ilości, ale...
Ponadto odwiedzam na lokalnym rynku stoiska z gratami... i tam kiedyś nabyłam małą szufladkę : 9,5x11,2cm. Przeleżała sobie jakiś czas w moich skrzynkach... Udało mi się kiedyś kupić kilka połamanych porcelanowych laleczek, do tego jakaś stara biżuteria... i teraz te znaleziska połączyłam.
Powstał mały shadowbox ze sceną jednego aktora, postacią, która ma rozświetlać mrok drogi. Gwiezdne dziecko.
Szufladka jest pomalowana tyko tam, gdzie było surowe drewno, bez wcześniejszego lakieru.
Zmieniłam jej też rączkę.

 Praca jest inspiracją DT do najnowszego wrześniowego wyzwania SASPC September 2018 Challenge







Użyłam tu tylko kilka farb DecoArt FLUID ACRYLICS:
Quinacridone Red,
Cobalt Teal Hue,
Phthalo Turquoise
oraz Dazzling Metallics Champagne Gold

A tu jeszcze łupy z jarmarku:




https://sandee-and-amelie.blogspot.com/

https://decoart.com/mixedmediablog/


wtorek, 1 listopada 2016

Telefon

Dziś pojawia się następne wyzwanie SASPC Anything Goes Steampunk/Industrial . 
Jako inspirację proponuję dziś taki wytwór:


Nawiązawszy współpracę z szufladami informatyków zyskałam wiele zaskakujących skarbów, które można wykorzystać do krzewienia ekspresji twórczej. Dziś przedstawiam Wam tarczę telefoniczną- cudeńko nr 1.
Do tła żyłam też nie tylko scrapowych trybików ale też połamaną przerzutkę od roweru- cudeńko nr 2.






Materiay DecoArt:
Americana Decor Chalky Finish Pints w kolorach Treasure i Romance
Metallic Lustre w kolorach Copper Kettle i Brilliant Turquoise
Dazzling Metallics w kolorach Champagne Gold, Bright Copper i Rich Espresso

http://decoart.com/products/

http://sandee-and-amelie.blogspot.co.at/



czwartek, 2 kwietnia 2015

Budka Telefoniczna

W najnowszym wyzwaniu Raise the curtains challenge on SASPC wykonujemy pracę z udziałem zasłony!
Moja wersja wykonana jet z dużej puszki p rybach, która przeistoczyła się w retro budkę telefoniczną. Miniaturę aparatu telefonicznego kupiłam kiedyś w RertoKraftShop i teraz ma swoje pięć minut.
Puszkę okleiłam papierem ze stron które mi pozostały po alterowaniu książek, potem to pomalowałam, dokleiłam istotne elementy wyposażenia i uszyłam z jedwabiu zasłonkę. Shadowbox jaki powstał jest dość głęboki, a przez to też dość ciemny.


piątek, 30 listopada 2012

Andrzejkowo...

Dziś wieczór wróżb...w sumie to kusi mnie co nieco...ale na pewno nie będę sobie wróżyć na Facebooku :D
Ostatnio okazało się, że mam wiernych czytelników...za co ogromnie dziękuję! Zwłaszcza głównemu propagatorowi bloga, koledze Jacusiowi :)
I na piśmie obiecuje zrobić wszystkie te kalendarze! Wyzwanie na grudzień!

Ale do rzeczy...każdą pracę robię wiele godzin, grzebiąc w materiałach, delektując się, niespiesznie, zmieniając koncepcję...wczoraj jednak był szał...po godzinie 22:30 nagle zdałam sobie sprawę, że to jutro, znaczy się dziś, znaczy jutro...Andrzejki...a tak się składa, że w otoczeniu mam Andrzeja... prowadzimy razem zajęcia z wybitnie grzeczną i ambitną grupą...trochę za ambitną...a może za grzeczną...
No i już sumienie nie pozwoliło mi tego tematu tak zostawić...zwłaszcza, że temat wiązał się z... zauroczeniem papierami :) konkretnie Kaisera Sears&Son...tak jakoś przypasowały...poszukiwania ich trochę trwały, Edith coś o tym wie... i już po północy notes został ukończony! Tempo jak dla mnie rekordowe :)
Notes  ma być prosty, poręczny i niemalże kieszonkowy...
I tekst na okładce piękny...nie uważacie?


I jeszcze jedno zdanie w kontekście...ów Andrzej zainspirował mnie do niejedzenia słodyczy...na razie pięć dni się udało!

A teraz gwiaździście

Różne rzeczy dzieją się na Scrapujących Polkach...to jest dopiero jazda! Jestem zauroczona moim działem!
 Oto co powstało na ostatnie wyzwanie, gdzie trzeba użyć kapsli lub/i nakrętek

Użyłam oczywiści obu artykułów...a w nakrętce namalowałam Panią Gwiazdkę :)

Jakiś czas temu było jeszcze wyzwanie z Gwiazdą. Moja wyszła tak:
Miało być wino, kobiety...na razie wróżby odłożone do jutra...


czwartek, 27 września 2012

pająk wśród filiżanek...

Art- journal pękał powoli w szwach, trochę miejsca w nim zostało, ale raczej na "płaskie" tematy...
W weekend zakończyłam działania związane z nowym. Tym razem okładki ma zrobione od początku...Motyw oka, tytuł i śmieci to elementy wspólnę z poprzednimi...
nowy wykrojnik klateczkę musiałam wykorzystać  i nowe kolory mgiełek.I znalezioną na śmietniku książkę dla mechaników :)
 Z okiem było trochę przebojów, od suszenia nagrzał się tak mod-podge, ze zmętniał... a wszystko było już gotowe i musiałam oko poprzednie wyrwać z metalowej powieki...potem włożyłam nowe i zalałam, ale nie ma już efektu kaboszona...
czułam się trochę jak chirurg-robotyk :)

Okładki w całości











i wewnątrz




Tytułowy bohater




I gotowe!
kółka sprawdzają się wyśmienicie...ale nie byłabym sobą...kupiłam sobie różową cud  bidziolkę, może i do journali z czasem przyda się, ale do innych spraw to na pewno :)


wtorek, 21 grudnia 2010

Vamp...

Pomysłod dawna chodził mi po głowie...Jakiś czas temu, odkrywszy w moich rupieciach sprzączki i taśmę z dziurkami przypomniałam sobie o nim.
I zrobiłam. Może koronki nie widać zbyt dobrze, bo przykryła ją czesanka zakrywająca taśmę- ale pobłyskuje sobie tu i ówdzie...
Ten kołnierz to mój zdecydowany favorite...

Zdjęcie trochę rozjaśnione, żeby było cokolwiek widać...może zmienię jak znajdę lepsze warunki tła i światła.
 Do taśmy na końcu zamontowałam haftkę, zaczepia się ją o dziurkę i ładnie się trzyma


poniedziałek, 11 października 2010

Filcowrapek


Ostatnio zackniło mi się za owijańcami. Ale jakoś już nie mam tego zaięcia i cierpliwości co kiedyś. Zaczęłam dwa wisiory, leżą nieskończone. Wróciła też do łask miedź- to pewnie przez tę jesień.
Pomyślałam sobie że naszyjnik benzynkowy był próbą, wprawką do połączenia filcu z wire-wrappingiem, więc dlaczego dalej nie próbować.




I tak oto uwity został kolejny wisior: z organzą, jedwabnymi lokami i nitkami. Do tego miedziane owijki, wykrętasy. I jeszcze przepięknej barwy (choć tego na zdjęciach nie widać) granaty umieszczone w otworku filcowym.
Wstążeczka poglądowo, bo jeszcze nie zdecydowałam o tym, na czym wisieć będzie.

Wisior wyszedł dość jesienny,a że dziergałam go akurat kiedy wyczytałam o wyzwaniu jesiennym w Szufladzie (antycypowałam), to tam go zgłoszę, jako przejaw jungowskiej nieświadomości zbiorowej bloggerów. Ciekawe swoją drogą mogłyby być studia tego zjawiska na tej populacji, jak tak sobie popatrzę na innych prace i to, co mi przychodzi do głowy- a może i jeszcze komuś innemu. Albo może to te płynące przez wszechświat cząstki natchnienia po prostu w naszej atmosferze rozpadają się na jeszcze mniejsze drobiny i wpadają do głowy kilku osobom na raz..





poniedziałek, 28 czerwca 2010

Industrialnie-odlewnia-out of order

Odkryłam jakiś czas temu nieczynną odlewnię, sporądziłam fotki, bo to urokliwe zapuszczone miejsce, wiecznie ocienione, gdzie przyroda łączy się z wytworem myśli technologicznej. Cywilizacja, jak widać, przegrywa- rozpadające się rury, odłażąca, łuszcząca się farba, rdewiejące blachy. Za to drzewa i byliny coraz wyższe, coraz bardziej zasnuwają przestrzeń...
Wedle wspomnień mojego TŻ,nic się w tym miejscu nie zmieniło od jego dzieciństwa- takim je pamięta.











Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dexter...