Felting, Felt, jewelery,Filc artystyczny, decoupage, biżuteria, scrapbooking i inne...

***

Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać!


Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać,


zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami,


będą skurczone liście, jagody z czarnymi plamami.


Nie trzeba mnie wyganiać! Szparagi wyginą suche,


do grząd cienistych truskawek namówię ciotkę ropuchę.


Kazimiera Iłłakowiczówna "Licho"


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą granat. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 czerwca 2020

Kameleon

Cześć!
Zakupiłam ostatnio kilka tekturkowych, mechanicznych, warstwowych zwierzątek i  zamierzam je wykorzystywać sukcesywnie. Dziś kameleon ukryty wśród trybików.
Był kilka razy przemalowany, bo nie byłam pewna, czego ja od niego chcę... Czy ma zniknąć, czy ma go być widać najlepiej?


 Tryb z kameleonem jest pracą inspiracyjną do majowego wyzwania Anything Goes Steampunk/Industrial SanDee&amelie's Steampunk Challenge. Będzie nam miło, jak weźmiesz w nim udział.








Do pracy użyłam poniższych farb z DecoArt:


https://decoart.com/blog/

https://sandee-and-amelie.blogspot.com/
I dołączam do wyzwania

More Mixed Media Challenge - Anything Goes with optional Pink

 

piątek, 20 marca 2020

Czas Zarazy

Cześć!
W czasach pandemii i zaleceń siedzenia w domu wykorzystałam na eksperymenty z woskami Primy, bo trochę linii ich już wyszło, aktualnie czekam aż dojdą jeszcze tylko te matowe i będę siedzieć dalej i woskować dalej :D
Dodatkowo organizuję sobie czas na zaległości książkowe no i siedzenie przy lekcjach -uroki zdalnego nauczania :)

Jakże by inaczej- kolejna tabliczka:











Ta praca, kolejna taka księżycowa, bo zawsze marzyły mi się takie księżyce, zrobiona w ramach wyzwania Moonlight

środa, 1 listopada 2017

Jesienny spleen

No i się zaczęło.
Dni krótkie, wietrznie, mżawki...
Dla mnie to czas wycofania, lubię wtedy leżeć, czytać, palić świece, wyobrażać sobie różne historie, mniej i bardziej fantastyczne. budzi się też niechęć do świata tak ogólnie i dzięki temu zabiegowi mogę się od niego oderwać.
Stąd tabliczka inspiracyjna (co ja w sumie z tymi tabliczkami, tak ostatnio??) Ta jest też w sumie ostatnia z zapasów, więc jest szansa :)

Oczywiście Steampunkowa, oczywiście na Wyzwanie Special Winter Challenge u SanDee&amelie's Steampunk Challenge
To wyzwanie jest aż do Świąt, więc można sobie podłubać na spokojnie :)


Skoro już spleen, to i kolory takie ciemne. A zamiast złotej farby Rich Espresso Dazzling Metallics od DecoArt. Ponadto, te piękne ponure niebieskości zrobiłam dzięki farbom Media Fluid Acrylics: Cobalt Teal Hue, Dioxazine purple, Prusian Blue Hue, Phthalo Turquoise, oraz Shimmer Mister Turquoise. A spękania dzięki Crackle Paint. No i maska w zegary od Andy Skinner.









http://sandee-and-amelie.blogspot.co.at/2017/11/sandee-2017-steampunk-winter-special.html

https://decoart.com/mixedmediablog

czwartek, 2 kwietnia 2015

Budka Telefoniczna

W najnowszym wyzwaniu Raise the curtains challenge on SASPC wykonujemy pracę z udziałem zasłony!
Moja wersja wykonana jet z dużej puszki p rybach, która przeistoczyła się w retro budkę telefoniczną. Miniaturę aparatu telefonicznego kupiłam kiedyś w RertoKraftShop i teraz ma swoje pięć minut.
Puszkę okleiłam papierem ze stron które mi pozostały po alterowaniu książek, potem to pomalowałam, dokleiłam istotne elementy wyposażenia i uszyłam z jedwabiu zasłonkę. Shadowbox jaki powstał jest dość głęboki, a przez to też dość ciemny.


poniedziałek, 11 listopada 2013

Zabawy z tuszami.

Jakiś czas temu nabyłam tusze alkoholowe Rangera. Dziś przy okazji pracy o tym, co sama zrobiłam dla  siebie na Wyzwanie w 7DottsStudio pobawiłam się nimi chlapiąc po papierach i farbując koronkowe dodatki do srapa. Poza tym siegnęłam po złoty tusz i po tusz do patyn vintaj patina. Było cudnie.
Oczywiście na wyzwanie poszły w ruch  papiery z różnych kolekcji 7DottsStudio, co wpadło w ręce.
A prócz zabawy tuszami zrobiłam sobie oczywiście scrapa za zdjęciem moich dyniek, uwielbiam je pieczołowicie wycinać, a potem patrzeć jak ożywają ze świecą w środku.




sobota, 9 listopada 2013

Ani jednego zegara.

Praca na płótnie i tekturze. Przejrzane ze sto czasopism...Koncepcja powstałą natychmiast...tylko czas...
Czas było na coś bez zegarowych tarcz. I nie ma żadnego zegara!
I specjalnie na wyzwanie "Surrealizm" dla bardzo inspirującej Чай с корицей

Zdjęcie nienajlesze, ciągle jak jest dobre światło, to mnie nie ma w domu. Czas nie ten...



poniedziałek, 22 lipca 2013

Istota Czasu...

Praca powstała na warsztatach "Istota" u Agnieszki-Anny. Było czarująco i gorąco :)
Właściwie, to nadal nie wiem czy istota jest skończona...ale tak to już jest chyba z tym czasem, że wraz z jego upływem coś przybywa, coś ubywa... I w ramach zabawy zgłoszę ją na wyzwanie do scrapki-wyzwaniowo #73Coś Metalowego.
Metalowych elementów jest tutaj trochę. Przede wszystkim sprężyna, wskazówki, trybiki, mechanizm zegarka, blaszka pokryta pastą i farbą, blaszka i serce pokryte rdzą, ornament, łańcuch i klatka.







poniedziałek, 19 września 2011

Chabrowo

Dwa lata temu kupiłam buty...13 cm obcasisk i piękny chabrowy kolor...czekały na swoją premierę dość długo. Ale,żeby nie czuły się samotne dorobiłam do nich torebeczkę i szal.  Z kolorem wełny było ciężko bo takowej nie posiadałam i nie umiałabym tego koloru też i zrobić. Pofarbowałam tylko dodatki- szmatki i tencel. Ale dzięki temu, że kolory mieszać można wyszło jednak bardzo podobnie do butów.
Torebka jest ufilcowana na organzie, żeby była guzełkowata, no i nie hciało mi sie za dużo wełny rozkładać, są tylko dwie warstwy i czasem, dla efektu, materiał widać.








czwartek, 30 grudnia 2010

eksperymentalny...same falbany...

W sierpniu szalejąc przy farbowaniu wełny popełniłam szaliczek...Był z ufarbowanego kawałka jedwabiu, jedwabnych chusteczek i zielono-turkusowo-fioletowo-różowego rainbow...Jednak kolory tego rainbow nie były zbyt czyste, wszystkie jakby złamane niebieskim...szczegółów nie pomnę...Szal wyszedł w koszmarnych kolorach, wszystko jak z początków lat 90tych, gdzie królowały takie połączenia, mozaiki itp itd...W szal wfilcowane były cekiny, takie te łamane, trójwymiarowe...
Ale jako, że całość była ochydna to pofarbowałam szal w chabrowej farbie...Chwycił, choć trochę to trwało, zostały różowawe i błękitnawe przejaśnienia...wyglądał jak skórka od śliwki węgierki-takiej jeszcze na drzewie, nie kalanej paluchami...tylko te cekiny- rozpostowały się i wyglądały jakby pamiętały te lata  90te :)
Więc je niedawno wyrwałam, bo szal leżał i czekał na swoją chwilę...bez nich tylko zyskał....
Mi kolor(y) bardzo się podoba(ją) i nawet znalazło się dlań zastosowanie-szal został gwiazdkowym prezentem. Bo trafił do kogoś, kto takie kolory lubi.






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dexter...