Felting, Felt, jewelery,Filc artystyczny, decoupage, biżuteria, scrapbooking i inne...

***

Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać!


Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać,


zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami,


będą skurczone liście, jagody z czarnymi plamami.


Nie trzeba mnie wyganiać! Szparagi wyginą suche,


do grząd cienistych truskawek namówię ciotkę ropuchę.


Kazimiera Iłłakowiczówna "Licho"


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róża. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą róża. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 maja 2017

Majowa przeróbka

Ta torebka została przerobiona z całkiem nudnego, bez ozdób mini kuferka na kwiatowe wyzwanie w Szufladzie "Majowy ogród".
Jak ktoś jeszcze tam nie dotarł, to zapraszam, z poślizgiem, do zabawy. Zostało jeszcze kilka dni!
Kuferek nie zawiera mediów, ale papierowe dwa kwiaty popsikałam fiksatywą. Reszta to różne materiały, zdobycze.
Czekałam na ten majowy ogród, czekałam, w końcu wiosna dopisała! Róż jeszcze nie widuję, ale inne kwiecie już się ruszyło.







sobota, 30 maja 2015

Majowe lenistwo

ten miesiąc niestety mnie zdekoncentrował. Minął na leżeniu i czytaniu, siedzeniu z kawą w parku, malowaniu i dopieszczaniu mojego nabytego wiekowego Singera (niebawem przedstawię owoc zmagań), wyszukiwaniu na allegro kolejnych rupieci i poszukiwaniu rozświetlającego różu do policzków (bezskutecznie- albo za drogo, albo już niedostępne).
Ale udało mi siew tym wszystkim poczynić kilka prac, sama nie wiem jak ja to zrobiłam...

Na dzień mamy powstał obrazek,
 posłużył do wyzwania Ślub według Jane Austen w Szufladzie- trwa ono do 14 czerwca,
 fajny temat więc zapraszam






 
LO na wyzwanie "Geometria" w Szufladzie- 
niestety z tego lenistwa piszę dopiero o nim dzisiaj, wyzwanie trwa tylko do końca jutra





Zapraszam niebawem...

środa, 5 marca 2014

Z różem

Ostatnio zapisałam się na ciekawą wymianę w Collage Caffe, której tematem był Róż.
Z tej okazji popełniłam niewielki journal, kóry wśród otrzymanych i wysłanych darów będzie tematem przewodnim tego wpisu.

Moja "współwymianowczynią" była Zuza  i dla niej powstał.

 Tutaj zestaw, który wysłałam.

 A tu zestaw otrzymany.


A tu rzeczony journal z recyklingowanymi grubymi kartami.













Nie jestem pewna czy się spodoba, jednak mi zrobienie go sprawiło wiele frajdy. Tak samo jak sama zabawa w zdobywanie ścinków gazetowych i otrzymywanie niespodzianki!

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Kalendarz#1

Pierwszy z obiecanych kalendarzy.
Długo się do niego zabierałam. Mam nadzieję,że się spodoba. Miały być części zegarowe, klucze, miało nie być motyli.
Dodatkowo a sobie trzy szufladki...i jest z nowego papieru UHK. Dostałam w prezencie i wykorzystuję na maxa :)
I na ostatnią chwilę wyląduje jeszcze w Kreatywnym Polu...


Baza


 z miesiącami





i prawdziwe śrubki...nie mogłam się oprzeć... :)
  

i oczywiście rozbroiłam jeden z zegarków...


 i szufladki i karteczki na notatki
 

i jeszcze z lampą...

poniedziałek, 22 października 2012

Sezon dyniowy...

To troszkę ina wersja dyni...ale, tak spodobał mi się pomysł strojenia ich w szmatki i koronki, że nie mogłam się oprzeć...
Udało mi się zdobyć białą dyńkę, po drodze upadła mi i zyskała uśmieszek...:)
I ogonka nie miała, więc uformowałam go z papierowego ręcznika i medium żelowego...



niedziela, 2 września 2012

okładki z gadzinami

Żaba to co prawda płaz, ale reszta-gadziny jak się patrzy...

Art-journal czekał długo na oprawę, do tej pory były tylko gołe tekturki...czekały na natchnienie...
Postanowiłam wiedzę warsztatową przenieść na własny grunt.

 Jeszcze nie zaobrączkowane...

 W środku


 Pierwsza myśl jak nazwać żurnal pozostała...bo w sumie to jest taka myślodsiewnia...
I oko musiało być obowiązkowo...

 i kółka

 i ważka

 i róża, i ośmiornica, i kluczyk :)

 i tarcza zegara i pająk :)
i Licho jakieś, co przycupnęło...



Wszystko mocno smarowane klejem z werniksem (muszę w końcu zakupić medium żelowe), a potem pryskane mgiełkami i na koniec lakierem, żeby mi się nic nie zmyło...

piątek, 24 sierpnia 2012

Drugie życie różnych śmieci...

Ostatnimi czasy pochłonęło mnie przerabianie różnych przedmiotów, które niechybnie wylądowałyby w koszu ze śmieciami. W sumie to ocaliłam już od takiego losu i ukryłam w szafce kilka różnych pudełek. Przy koszu na śmieci stały od kilku miesięcy dwa słoje po kawie- znalazłam je przy porządkach w szafce. I nadszedł czas.

Opakowanie po komplecie majtek bezszwowych na początek :)

W związku z wyzwaniem upcycking'owym na scrapki- wyzwaniowo
Przerobiony na lampion z zawartością chomikowanych, suszonych róż... uczepionymi starymi żabkami do firanek, również ocalonymi dla mnie przez siostrę...kapslem z okiem i innymi starociami...
może wisieć, może stać... :)





zawerniksowana o ocracklowana róża...papierowa



Poza tym słoiki różne również wzięły udział w przerabianiu...owe po kawie...





i jeszcze jeden po deserku dziecięcym- na małe, od babci, guziczki. Ne mógł być zbyt zdobny, bo zamieszka w szufladzie z innymi gratami

 słoiki odegrały rolę w wyzwaniu słoikowym w Szufladzie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dexter...