Felting, Felt, jewelery,Filc artystyczny, decoupage, biżuteria, scrapbooking i inne...

***

Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać!


Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać,


zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami,


będą skurczone liście, jagody z czarnymi plamami.


Nie trzeba mnie wyganiać! Szparagi wyginą suche,


do grząd cienistych truskawek namówię ciotkę ropuchę.


Kazimiera Iłłakowiczówna "Licho"


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą broszka. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 października 2011

49 zakrętów, 43 kilometry i wyniki.

Zmęczona jestem, więc przepraszam za spóźnienie. Wynika to z tego, że ostatnio coś wiecznie spać mi się chce, nie wtedy kiedy trzeba, codziennie przemierzam kiepską drogę do pracy moją Meluzyną, chimeryczną zresztą (mowa o samochodzie, ale zachowuje się jak kobieta i to w dodatku ekscentryczna). Ostatnio jeździłam często sama, bo koleżance dziecię zachorowało, więc w samotności policzyłam kilometry, zakręty i wiochy po drodze. Przede mną policzenie dziur, pagórków, jezior i może jeszcze czegoś innego, co tylko w tej ciemnicy może przyjść do głowy...
Ale popołudniu wracając, widzę pięknie pomalowane jesienią drzewa...jutro biorę aparat...
Ale dość o tym.  Przyznaję,że było to głównie candy dla czytających posty, bo ja czytam, co piszą inni, ale mam wrażenie czasami, że jestem w awangardzie, bo większość je tylko ogląda...Wyniki. Na to zapewne czekacie w zwieńczeniu jesiennej zabawy.



Zmęczona maszyna losująca wyciągnęła zwycięzcę:
 Przepiękny komentarz napisałaś, ja też lubię Święto Zmarłych. Gratuluję!
Ale jako, że urzekły mnie Wasze piękne, malownicze, nostalgiczne, tchnące kasztanami i herbatką komentarze, postanowiłam uścibolić w podziękowaniu dwa kwiatki, broszki, w tym samym zestawie kolorystycznym. Choć trudno było wybierać one powędrują do Saby i Dysiak, bo najpiękniej pisały o jesieni, najbardziej trafiły mi w serce. A Dysiak to nawet lirycznie...

 Tylko zdjęcia niestety przykre, ale może jutro jeszcze złapię światło dnia, to je zmienię...



 Poproszę o adresiki.Pozdrawiam i idę spać...A jutro muszę trochę filców dokończyć...

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Tym razem brązowo

Dziś będzie nieco brązów, bo dawno już nic takiego tu nie było.
ten kołnierz powstał na życzenie...leży już sobie od jakiegoś czasu, bo wciąż nie miałam czasu na zdjęcia i całą resztę. Ciekawe, czy ta osoba pozna, ze to jest ten właśnie dla Niej i czy się spodoba...
Ręcznie farbowane jedwabne wstęgi, dodatki z koronek (słabo widoczne niestety)z cekinowych warkoczy, jedwabnych włókien i nici.





 A tak poza tym to jeszcze kwiatuch zrobiony na wyzwanie kolorystyczne do Szuflady

piątek, 7 stycznia 2011

Karnavałovo...

Dziś niewielka broszka, sporządzona z organzy, filcowych skrawków i odrobiny aksamitu. Szczypta cekinów, koralików, złotej farby. Przybrana kolorowymi piórkami.
Pić nie mieszaną...
Na wyzwanie Szufladowe.

środa, 29 września 2010

Dziwaczna broszka...oko






I znów mi się zackniło za oczkami. Dziwactwo takie. Więc uwiłam broszeczkę rozmiar xxl, bo długa na 28cm.
I poszła kandydować do wyzwania mrocznego i dekadenckiego u Panoramy

wtorek, 21 września 2010

Broszeczka ukwiałowa


Udało mi się zrobić broszkę z trójwymiarowymi gałązkami koralowca. Kolejna praca z roślinnością i zwierzętami (bo koralowiec to zwierzę :) )wodnych głębin. Część cekinów wfilcowana (przy gałązkach), część doszyta (na organzynowym wodoroście)...





bokiem
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dexter...