Felting, Felt, jewelery,Filc artystyczny, decoupage, biżuteria, scrapbooking i inne...

***

Nie trzeba mnie wyganiać, nie trzeba mnie odpychać!


Obejmę jabłoń za szyję, zacznę z jabłonią usychać,


zapłaczę nad agrestem, przejdę się malinami,


będą skurczone liście, jagody z czarnymi plamami.


Nie trzeba mnie wyganiać! Szparagi wyginą suche,


do grząd cienistych truskawek namówię ciotkę ropuchę.


Kazimiera Iłłakowiczówna "Licho"


Translate

wtorek, 23 listopada 2010

magnolie

Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, ze ten szal ominęła publikacja tutaj.
Powstał z farbowanych przeze mnie wełenek. Szukania ładnego różu i fioletu...
Kwiaty w większości to z zakupionych kolorów, ale cała długość, to te, dzięki którym miałam trochę zabawy a więcej nerwów :)

Zrobiony gdzieś pod koniec lata...ale nie lubi zdjęć. Dość długi, z wąsami ponad 160 cm, ale niezbyt szeroki- 17-27cm

Tylko tyle, nic nowego, bo kark mnie okrutnie boli ostatnio...


Tu zawinięty dwa razy.

7 komentarzy:

  1. Bardzo ładny, szczególnie ta kolorystyka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolory jak na wrzosowisku :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorki cieple i szalik ładny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne kolory. Choć leży spokojnie, szalik wygląda bardzo dynamicznie, jak by targał go jesienny wiatr, fajny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zoja ? gdzie jest moher? tylko mi nie pisz że w kościele..

    OdpowiedzUsuń
  6. super ten szalik, śliczne są twoje prace...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dexter...